Strój. Podstawową sprawą jest właściwe nastrojenie instrumentu. Może się zdarzyć, że strój należy skorygować w stosunku do danego utworu, szczególnie wtedy, gdy używamy magnetofonu. Obecnie jednak odtwarzacze CD i wszelkiego rodzaju oprogramowanie odtwarzające mp3 jest na tyle dostępne, że nie musimy się martwić wadliwie działającym mechanizmem wysłużonego magnetofonu. Najlepiej jest znaleźć dźwięk trwający dostatecznie długo, aby możliwe było znalezienie odpowiadającego mu dźwięku na gitarze.
Niekiedy okazuje się, że gitarę należy przestroić (najczęściej o 1/2 lub 1 ton w dół). Trzeba po prostu przesłuchać utwór i dociec, czy nastąpiło tu przestrojenie czy też nie. Musimy liczyć się z tym, iż opracowywany utwór został nagrany z użyciem niestandardowego stroju.
Brzmienie. Kolejnym elementem ułatwiającym transkrypcję jest dostosowanie brzmienia naszej gitary do brzmienia w oryginalnym nagraniu. Jeśli w opracowywanym utworze znajdują się partie akustyczne, to ułatwimy sobie pracę ustawiając brzmienie na akustyczne, jeśli natomiast znajdziemy tam przester, to również grajmy na przesterze.
Przy okazji mała dygresja: jeśli z pewnych względów gramy na gitarze elektrycznej i nie mamy możliwości podłączenia jej do jakiegokolwiek sprzętu, to możemy sobie pomóc w słyszeniu tego, co gramy. Wystarczy oprzeć (może to śmieszne) brodę o korpus gitary, dzięki czemu można lepiej wyczuć poszczególne dźwięki. Jest to duże ułatwienie, gdyż słuchając danego utworu trudno usłyszeć jednocześnie to, co my gramy. Stosując omawiany sposób słyszymy utwór oraz czujemy drgania instrumentu.
Rytm. W pierwszej kolejności dobrze jest zająć się sprawami rytmicznymi i rozpisać je na pięciolinii, by potem spokojnie "poukładać" odpowiednie nuty. Dzięki takiemu podejściu możemy nawet po pierwszym przesłuchaniu określić, ile będzie taktów w naszej transkrypji i jakie będzie ich metrum. Często metrum może być tak "zakręcone" w poszczególnych taktach, że będziemy musieli kilkakrotnie powracać do danego fragmentu. Dobrą pomocą jest nanoszenie delikatnych pionowych kresek w odległościach np. ćwierćnuty w przypadku taktu 4/4. Odległości pomiędzy kreskami mogą się zmieniać w zależności od wartości rytmicznych dźwięków w danych takcie.

Mając
już wstępnie oznaczone takty (można sobie pomóc nanosząc nad/pod nimi
krótkie komentarze) możemy zająć się rozmieszczeniem nut w
poszczególnych taktach.
Na
razie możemy traktować wszystkie dźwięki jedynie jako zjawiska
rytmiczne, co ułatwi nam sprawę. Obliczając czas trwania dźwięków
umieszczajmy je nad pięciolinią, co może np. wyglądać tak jak poniżej:
Wysokość dźwięku. Mając rozpisane wartości rytmiczne możemy zająć się wysokością poszczególnych dźwięków i rzeczami takimi jak rozpoznanie specyficznych technik czy też "wytypowanie" pozycji, w jakiej grany jest dany fragment. Wiadomo bowiem, że jeden dźwięk można zagrać na gitarze na kilka sposobów (np. dźwięk e to pusta struna e (pierwsza), 5 próg struny h (drugiej), 9 próg struny g (trzeciej), 14 próg struny d (czwartej), flażolet na 12 progu struny e (szóstej), itd.
W przypadku wielodźwięków najłatwiej jest wysłyszeć dźwięk najniższy i najwyższy. Pozostałe dźwięki to już metoda prób i błędów. Trzeba słuchać w kółko danego fragmentu, grać różne dźwięki i, jeśli to pomaga, zanucić konkretny dźwięk lub frazę. Z czasem nasz słuch tak wprawi się z odnajdywaniu wielodźwięków, że będzie nam to przychodzić dużo łatwiej.
W przypadku bardzo szybkich pasaży dużą pomocą może być odtwarzanie muzyki na połowie prędkości. Dziś dostępne są narzędzia umożliwiające odtwarzanie na połowie prędkości bez obniżenia wysokości dźwięku o oktawę. Stosują jednak magnetofon z potencjometrem bądź też przełącznikiem regulacji prędkości należy się jednak liczyć z pewnymi zniekształceniami. Szczególnie fatalnie brzmią akordy w sytuacji, kiedy odtwarzamy utwór przy mniejszych prędkościach.